Podążając śladami Nago trafiliśmy do Grodu Kraka, gdzie tę nazwę nosi japońska restauracja. Zgodnie ze słowami szefa kuchni, p. Marka Siola możemy poczuć się jak u siebie:
Nago – ponieważ nie mamy nic do ukrycia. Nago – ponieważ chcemy dzielić się tylko tym, co naturalne – bez dodatków i upiększeń. Smakiem świeżych owoców morza. Ryb najlepszych gatunków. Ryżu najszlachetniejszych odmian. Lokalnych warzyw. Naszym sekretem jest sztuka wydobywania ich najsubtelniejszych walorów i wyważonej kompozycji.
Polecamy odwiedzenie restauracji (nie tylko w internecie: http://nagosushiandsake.pl/) i posmakowanie potraw.
Oni robią to Nago, a może chcecie koszulkę „Gotuję Nago”? Piszcie 🙂